Repozytorium.org

Repozytorium tekstów reklamowych

Walka na dachu

Nie był zbyt sprawnym fizycznie mężczyzną. Lata, które spędził nad książkami i klawiaturą komputera, odzwyczaiły jego mięśnie od wysiłku. Teraz zdał sobie sprawę, iż popełnił błąd. O swoją kondycję należy zawsze dbać, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy fizyczna sprawność może się przydać.

Tamten uderzył go mocno w brzuch. Przewrócił się i nagle wszystkie dachy zawirowały mu przed oczami. Potem zobaczył ulicę w dole i uświadomił sobie, że za chwilę roztrzaska się na jej asfalcie. Ostatkiem sił złapał się rynny. Czuł, że jego chwyt jest zbyt słaby i za chwilę palce zsuną się z rynny. Spróbował się podciągnąć, ale nie udało mu się. Wprawdzie czuł przypływ adrenaliny, ale był to zbyt słaby bodziec dla jego oklapniętego ciała. Po chwili zaczął zjeżdżać wzdłuż rynny. Czuł piekący ból w dłoniach, ale nie puszczał rynny. Lepiej mieć poszarpane ręce niż mózg rozpryśnięty na betonie.

Rzucił okiem w bok. Tamte dachy na lewo znajdowały się niżej, ale i tak poza jego zasięgiem. W pewnym momencie jego dłonie nie wytrzymały i odpadł od rynny. Te kilka sekund spadania wydłużyło się w jego świadomości w długie minuty. Potem poczuł ból i stracił przytomność. Obudził się w szpitalu.

Podobne artykuły:

  1. Chuligańskie wybryki Tylko bardzo niedoświadczeni pracownicy zostawiają na noc materiały budowlane na...

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.


Tagi: , , , +

Oceń artykuł:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 4 out of 5)
Loading ... Loading ...

Zostaw komentarz